Nie ILU,

ale KTO?

Łk 13, 22-30

Jezus nie odpowiada bezpośrednio na zadane mu pytanie, „czy tylko nieliczni będą zbawieni?

Zamiast tego przenosi pytającego w strefę Bożej sprawiedliwości, do domu, którego drzwi zamknięte są dla tych, którzy dopuszczają się niesprawiedliwości, niezależnie od tego czy siedzieli z Jezusem przy tym samym stole czyn nie.

Jezus, po raz kolejny uświadamia słuchaczy, że zbawienie nie zależy od przynależności do jakiejś konkretnej grupy ludzi.

DSC00580

Nie jest zagwarantowane ani Żydom, ani Katolikom, ani Protestantom, ani Muzułmanom, ani żadnej innej religii. Żadna, choćby najważniejsza funkcja we wspólnocie religijnej, również nie daje gwarancji zbawienia, ani bycie guru, rabinem, pastorem czy biskupem.

Do Bożego domu mogą wejść tylko sprawiedliwi, czy to ze wschodu, czy z zachodu, z północy czy południa. Każdy kto jest sprawiedliwy przed Bogiem.

Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi.

Niepozorna

moc!

Łk 13, 18-21

IMG_4157Niezbyt Wysoki, lekko przygarbiony, od 20 lat na emeryturze. Cóż może jeszcze zrobić w swoim życiu? Zbudować domu nie może – nie ma ani pieniędzy ani siły. Książki też nie napisze – umrze zanim dojdzie do końca pierwszego rozdziału.

A ona? Tydzień temu poczęta w łonie swojej mamy. Tak mała, że Praktycznie Niewidoczna. Nikt jeszcze nie wie o jej istnieniu. Nie może w żaden sposób skontaktować się ani z tatą, ani z mamą, ani z bratem.

Ten Niezbyt Wysoki, uwierzył w Maćka, szesnastolatka który wiele razy go okradł. Był jedyną osobą w dzielnicy, jak wspomina dzisiaj 38 letni Maciek, która wierzyła w jego dobre choć zagubione i zranione serce. Wiara tego Niezbyt Wysokiego, dodała mu siły i odwagi aby uwierzyć w siebie samego, aby założyć rodzinę i być kochającym mężem i ojcem.

Praktycznie Niewidoczna już w wieku 14 lat oddała swoje życie ratując trzyletnią Anię, córkę sąsiadów, z pożaru. To wydarzenie wywarło tak silny wpływ na tatę Ani, że zerwał z piciem alkoholu, pornografią i hazardem. Uwierzył, że skoro Praktycznie Niewidoczna, w tak młodym wieku, pokonała lęk by ratować życie jego córeczki, to i on może podjąć trudną ale możliwą do wygrania walkę ze swymi nałogami.

IMG_4075Kiedy spotykasz na ulicy Niezbyt Wysokiego i Praktycznie Niewidoczną, to nie skazuj ich na śmierć przez eutanazję i aborcję lub przez pogardę i zapomnienie. To oni są jak ziarnko gorczycy i zaczyn. Mali i niepozorni, praktycznie niewidzialni w ogromnym świecie. Ale to właśnie oni są ziarnkiem gorczycy i zaczynem w ręku Boga. To od nich Bóg zaczyna budować swoje królestwo w naszych sercach, rodzinach, wspólnotach, społecznościach, w naszym kraju i na całym świecie.

Jezus mówił: «Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać? Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki podniebne zagnieździły się na jego gałęziach».

I mówił dalej: «Z czym mam porównać królestwo Boże? Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło».”

Wstydź się,

wstydź!

Łk 13, 10-17

Jacy my jesteśmy bezczelni?! Bogu mówimy co, kiedy i jak ma robić. Skąd ta agresja, bunt i obraza? „Lecz przełożony synagogi, oburzony tym, że Jezus uzdrowił w szabat, rzekł do ludu: «Jest sześć dni, w które należy pracować. W te więc przychodźcie i leczcie się, a nie w dzień szabatu!»”

Już nie tylko osądzamy naszych bliźnich ale jeszcze chcemy osądzać samego Boga.

Byli już tacy, którzy osądzili Jego życie i skazali Go na śmierć. I skończyło się to tragicznie. Tragicznie dla nich.

Bo Jezus zmartwychwstał.

Odkupił nas i zbawił.

Napełnił nasze serca wiarą i nadzieją.

Wzmocnił miłością.

Uzdrowił z niemocy grzechu, tak jak to uczynił z napotkaną w synagodze kobietą: „Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy. Położył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga.

„…wstyd ogarnął wszystkich Jego przeciwników, a lud cały cieszył się ze wszystkich wspaniałych czynów, dokonywanych przez Niego.”

Krzycz

i wierz!

Mk 10, 46b-52

Bartymeusz – Niewidomy – Żebrak dowiedział się, że Jezus znalazł się blisko niego.

Bartymeusz – Niewidomy – Żebrak rozpoznał w Jezusie tego, który ma moc aby go uzdrowić.

Bartymeusz – Niewidomy – Żebrak poprosił Jezusa o miłosierdzie.

wodospad
Wodospad Kalandula, Angola

„Wielu nastawało na niego, żeby umilkł.” (otaczający nas świat również przymusza nas do milczenia, wmawiając nam, że Bóg i tak nas nie usłyszy)

„Lecz on jeszcze głośniej wołał:” (wtedy krzyczmy jeszcze głośniej, tak jak uczynił to Bartymeusz, i nie poddawajmy się)

„Synu Dawida, ulituj się nade mną!” (dostrzeżmy w Jezusie, miłosiernego Boga)

ptak
Viana, Angola

Jezus zatrzymał się, przywołał Bartymeusza, zapytał się „Co chcesz, abym ci uczynił?” i uzdrowił go mówiąc: „Idź, twoja wiara cię uzdrowiła.”

Nie wstydź się prosić Boga o pomoc, zaufaj Mu, On cię słyszy i uzdrowi!

Jeśli się nie nawrócicie,

zginiecie!

Łk 13, 1-9

ukrzyzowany

Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie.

Ktoś może powiedzieć, że słowa Jezusa brzmią niczym potężny krzyk. Nie! One nie brzmią „niczym potężny krzyk”, one są nim, są pełne mocy i determinacji: albo nawrócenie albo okrutna śmierć.

Nie jest to jednak krzyk Jezusa zagniewanego i obrażonego na człowieka, to krzyk Boga zakochanego w człowieku.

To krzyk miłosiernego ojca, który pragnie ocalić nas od wiecznej śmierci i od szatana.

Znający się

na „wszystkim”

Łk 12, 54-59

zmartwychwstałyZnamy się na najlepszych komputerach, na idealnych samochodach, na perfekcyjnym sprzęcie turystycznym. Wiemy jak zareaguje giełda na spadek cen ropy, potrafimy przewidywać kto wygra wybory, itd.

„Jezus mówił do tłumów: «Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: „Deszcz idzie”. I tak się dzieje. A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: „Będzie upał”. I bywa.”

Po prosu, znamy się na wszystkim!

Skoro my ochrzczeni znamy się na wszystkim, to dlaczego nie potrafimy rozróżnić tego co słuszne

„Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże chwili obecnej nie rozpoznajecie? I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne?”

Być może, zbyt często znamy się nie na tym, na czym powinniśmy się znać!

W takim razie ktoś może zapytać się, to na czym mam się znać? Odpowiedź jest prosta: zapytaj się Jezusa, wsłuchuj się w Jego słowa każdego dnia, przyglądaj się Jego działaniu.

Tam znajdziesz odpowiedź, tylko tam, u Niego!

Brak opcji

i bunt

Łk 12, 49-53

Każdy z nas został obdarzony rozumem, inteligencją, sumieniem, roztropnością, itd. Dary te pozwalają nam poznawać otaczającą nas rzeczywistość i nas samych. Pomagają w dokonywaniu różnego rodzaju wyborów, od tych najprostszych takich jak wybór jedzenia czy czasu na lekturę ciekawej książki, po wybory trudniejsze związane z naszą przyszłością i relacjami międzyludzkimi.

Kiedy dokonujemy wyborów czujemy się ważni i odpowiedzialni za podejmowane decyzje. Tego typu działania podkreślają naszą wartość i znaczenie. Za jedne wybory jesteśmy chwaleni przez ludzi a za inne, bywa czasem, że nawet potępiani.

Możliwość wyboru daje nam swego rodzaju poczucie kontroli nad otaczającą nas rzeczywistością.

Jest jednak w naszym życiu taka przestrzeń, która nie podlega naszym wyborom i kontroli. W tej przestrzeni nie możemy wybierać tego co chcemy ale musimy się podporządkować w stu procentach. Jest to przestrzeń Bożych praw i przykazań. A one nie podlegają ani dyskusji ani naszym wyborom. Jedyne co możemy zrobić, to żyć zgodnie z nimi lub się ich wyprzeć i żyć zgodnie z prawami złego ducha.

Innych, alternatywnych czy połowicznych opcji nie ma!

Dlatego też, Jezus zwracając się do swoich uczniów, mówi: „Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął„.

2017-03-24 18.50.11

Jezus mówi również o podziale i o rozłamie nawet wśród najbliższych: „…troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej„.

Kto Boga i Jego przykazania świadomie i dobrowolnie odrzuca, staje przeciw tym, którzy mają odwagę żyć zgodnie z Bożą wolą.

Niespodziewane przyjście

Jezusa, policji i fiskusa

Łk 12, 39-48

20161023_155838Niespodziewane przyjście ma miejsce tylko wtedy, gdy się nikogo nie spodziewamy i nie jesteśmy gotowi na konsekwencje tego spotkania.

Tak dzieje się kiedy policja wkracza do nielegalnej fabryki butów a fiskus odwiedza zakład pracy, w którym księgowa prowadzi potrójną księgowość: jedną dla fiskusa, drugą dla właściciela firmy a trzecią dla samej siebie. Konsekwencje, w takich sytuacjach, są zazwyczaj poważne i niezbyt przyjemne. Można trafić do więzienia na parę lat lub finansowo odpowiedzieć za poniesione straty przez państwo lub właściciela firmy.

Syn Człowieczy również przyjdzie niespodziewanie a konsekwencje spotkania z Nim będą miały wymiar wieczny i nieodwracalny! Wtedy nie będzie już możliwości „odsiadki” ani zapłaty za popełnione zło i nie wykonane dobro!

Warto również pamiętać, że „Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele powierzono, tym więcej od niego żądać będą.

Siedzę

i czekam

Łk 12, 35-38

Czekam i czekam, a tu nic.

Andy, Boliwia
Czekam, i czekam

Mam założyć sobie coś na biodra i kupić pochodnię? To się da zrobić. Kupiłem i założyłem.

I nadal nic. Czekam, i czekam.

Ups! Zapomniałem zapalić pochodnię. Już zapalona.

I czekam.

Niespodziewanie pojawia się Anioł Boży i pyta się: Heniu, a co ty tu robisz z tym zapalonym bambusem i obwiązany babcinym szalikiem?

anioł stróż
Anioł Stróż, Park SVD, Górna Grupa

Odpowiadam: przepasałem się, zapaliłem pochodnię i czekam.

Anioł (życzliwie uśmiechając się) rzekł: przepasuj się Bożą mocą, miłosierdziem, dobrocią i przebaczeniem w każdym czasie, mając za pochodnię Słowa Boże! Szalik przyda się na zimę a bambus na ognisko.

W Krakowie, podczas Światowych Dni Młodzieży w 2016 roku, Papież Franciszek zachęcił nas abyśmy wstali z kanapy i oderwali się od fikcyjnego, nierealnego i wirtualnego świata. Abyśmy wyszli na zewnątrz i dostrzegli wokół nas ludzi słabych i cierpiących, i abyśmy im służyli. To jest najlepszy sposób na oczekiwanie przyjścia naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Chciwy bogacz

w tekturowych butach

Łk 12, 13-21

obraz, santa cruzTemat bogactwa i chciwości dość często przewija się w nauczaniu Jezusa. Ostrzega On nieustannie swych uczniów i wszystkich którzy Go słuchali przed tym co korumpuje i zniewala człowieka. W dwunastym rozdziale Ewangelii według świętego Łukasza Jezus mówi: „Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości…

Z powodu chciwości gromadzimy w nadmiarze różne rzeczy. Pieniądze pochowane w bankach. Domy i apartamenty oficjalnie zapisane na innych. Tytuły naukowe: magisterki, doktoraty. Stanowiska i funkcje rodzinne, społeczne, zawodowe, zakonne i w hierarchii kościelnej.

I co z tego? Jezus mówi jasno i wyraźnie: „…bo nawet gdy ktoś ma wszystkiego w nadmiarze, to życie jego nie zależy od jego mienia.

Warto też pamiętać:

  • że jeżeli my mamy w nadmiarze, to bardzo często ktoś inny ma mniej niż potrzebuje aby godnie żyć!
  • że tuż po śmierci całe nasze bogactwo zostanie zamienione na jednorazowe tekturowe buty do trumny! Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty u Boga.