Proście,

a będzie wam dane

Łk 11, 5-13

20180414_104716.jpgNaśladując nieco styl Koheleta można powiedzieć, że jest czasz proszenia i czas domagania się; czas mówienia proszę i czas mówienia należy mi się; czas uznawania zależności od innych i czas zaprzeczania potrzeby pomocy od innych; czas pokornego spojrzenia na swoje słabości i niedoskonałości i czas wynoszenia się nad wszystkich.

Kiedy stajemy przed Bogiem w czasie „należy mi się„, „zaprzeczania potrzeby pomocy„, czy też w czasie „wynoszenia się nad wszystkich” jest nam trudno prosić. Jakże można o cokolwiek prosić skoro wszystko mamy, na wszystkim się znamy, jesteśmy lepsi od wszystkich i od nikogo nie zależymy. W takiej sytuacji nie ma sensu prosić. Ale taki czas nie trwa wiecznie. W końcu przychodzi ten drugi czas.

20180414_1047161.jpgKiedy ciężar cierpienia z powodu choroby czy utraty kogoś bardzo bliskiego przyciska nas do muru i odbiera wszelką nadzieję, kiedy stajemy bezradni nad łóżkiem umierającego dziecka, kiedy kłamstwa i oszczerstwa odbierają nam dobre imię, zaczynamy szukać, zaczynamy prosić. Najpierw niepewnie i z lękiem, czy oby wysłucha nas Ten, którego pomocną dłoń odrzuciliśmy tyle razy.

On daje się znaleźć tym którzy Go szukają. I daje nam to co ma najlepsze. Jak mówi sam Jezus „Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą„.

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s